Wróciłem z Polski :) I nasi chłopcy chyba na to czekali bo dzisiaj o godz 11.00 na boisku nr 7 przy Princess Parkway - Hough End Playing Fields pokazali co potrafią :)
Zagraliśmy w składzie.
bramka - Robert Marcinowski w miejsce kontuzjowanego Bartosza Mikuckiego (tydzień temu doznał kontuzji kciuka ale mimo to nie przeszkodziło mu to w obronieniu karnego w meczu przeciwko West Didsbury!!!!)
Obrona: Bartek Chmielewski (niestety Leo zrobił go w konia i nie dostał się do reprezantacji więc wrócił z Portugalii i .. zagrał z nami :), Bartosz Stręk (doświadczony gracz - mimo że pewnie by chciał grać na innej pozycji :), Łukasz Bazak i Marcin Zygadło - mali rzemieślnicy :)
Przed obrońcami rolę Marcina z poprzednich meczów przejął kapitan drużyny Adrian Antoniewcz.
W pomocy zagrali jak zwykle na lewym skrzydle Przemek Górak, na prawym Szymon Jastrzębski a w środku Bartlomiej Łaskarzewski z Cezarym Sokołowskim.
Pozycję jedynego napastnika objął Adam Jarema.
W rezerwie zostalo: Łukasz Dymski, Krzysztof Marchwicki, Kamil Krajewski, Bartosz Mikucki i Wojciech Szpociński.
Po przywitaniu rozpoczęli...
7 min strzał Jaremy i... 1m od lewego narożnika bramki
8 min Przemek lewą stroną wbiegł w pole karne i wywalczy łrzut rożny dla Orłów.
W 12 min Czarek po ładnym zwodzie strzela w kierunku bramki ale trochę za lekko i wyłapuje tę piłkę bramkarz Athletic.
20 minuta niesamowite zamieszanie pod bramką i technicznie to był samobój ale zaliczony Przemkowi - Polskie Orły - Bridge Athletic - 1:0
2 minuty Atleci chcieli wyrównać - ale dzięki przytomnej reakcji Roberta Marcinowskiego się im to nie udało :)
Niestety w chwilę potem w 23 minucie trochę zamieszania pod nasza bramką po którym piłka została wybita pionowo w górę i Robert w starciu z dużo wyższym od niego G. Thomasem nie miał żadnych szans. Fakt, jeżeli gralibyśmy w Polsce to sędzia zagwizdał by faul , ale ...
No cóż This Is England my friends :) no to się zrobiło 1:1
A potem Czarek raptus nie pozwolił, żeby Anglicy nam dmuchali w kaszę i minutkę potem już było 2:1 dla nas :)
Chwilę potem Adrian musiał opuścić boisko w jego miejsce wszedł Wojciech Szpociński. To jego pierwszy mecz w naszej drużynie więc musiał się pokazać z dobrej strony :)
W 27 min ładny strzał Jaremy mija prawy słupek bramki.
5 minut potem akcja jak z Premier League - przechwyt piłki przez Przemka wybicie do góry przez obronców Athletic przejęcie główką przez Bartka Stręka, znowu podanie główką przez Szymona prosto pod nogi wbiegającego Łukasza Bazaka natępnie ładny strzał, ale piłka poszybowała obok bramki.
W 33 minucie Wojtek wprowadzony do gry za Adriana, zaczął rajd minąwszy dwóch środkowych idealnie podał piłkę do Adama Jaremy w kierunku którego wybiegł bramkarz gości, ale zimna krew naszego napastnika pozwoliła mu na ładne przyjęcie piłki którą preczyjnym lobem ponad bramkarzem skierował do siateczki gości i było już 3:1 !!!!
No i potem do przerwy za dużo to się już ie działo :)
A po przerwie rozpoczęli.....
Od razu na początku 48 min znowu podanie od Wojtka do Jaremy i mamy 4:1. W tym momencie nasi chłopcy postanowili chyba walczyć każdy o swój hattrick :). 2 minuty później Czarek oddaje silny strzał i jest 5:1. W 58 min nowu Czarek i zaliczając swój hattrick zdobywa szóstą bramkę dla Orłów :) mamy 6:1
6 minut później Przemek Górak - pomyślał - kurcze jak oni mogą to czemu nie ja? i z tego myślenia wyszła mu bramka na 7:1 dla Orłów :) Po tej bramce trener pomyślał , ze tylko pasowałoby coś strzelić , więc żeby Przemek nie przeszkodził mu planach (he he he dostanie mi się za to :) zadecydował zmianę i za Przemka wszedł na boisko Łukasz Dymski :)
No ale moje przeczucia się sprawdziły bo w 66 minucie to Bartłomiej Łaskarzewski rozpoczął swój festiwal strzelecki :) zdobywając 8 bramkę dla Orłów (8:1) a pierwszą w swoim dorobku :)
2 minucie później potęznym strzałem z 20 metra podniósł wynik na 9:1.
W 72 minucie znowu Bartek i zdobywając swojego upragnionego hattricka zdobywa 10 bramkę dla Orłów (10:1)
-CO JEST DO CHOL.... !!!!! zawarczał Adam Jarema (a przynajmniej tak mi się wydwało) - oni se tu kurde beel brameczki pykają Ja lokomotywa drużyny tylko 2 mam???? Dajcie mi piłkę kopnę sobie tak o ... no i w 78 minucie kopnął sobie wreszcie tak o .. i mu się udało bo piłeczka ładnie wylądowała w siateczce Adaś również zaliczył hattricka i było 11:1, ale za karę został usunięty z boiska a na jego miejsce wszedł Krzysztof Marchwicki (no nie ma tak żeby ktoś był lepszy od trenera :) - znowu mi się dostanie :)
W takim składzie chłopcy popykali sobie już do końca meczyku i ustawili wynik na 11:1.
Dzięuję wszystkim za pół godziny wrzucę zdjęcia :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz