środa, 31 października 2007

TRENING W PIĄTEK!!!!

Proszę wyszystkich aby pamiętali, że jutro nie ma treningu!!! Spotykamy się w piątek o 19.15 w Albert Parku (tam gdzie ostatnio) jakieś pytania dzwońcie do mnie lub do Bartka.

niedziela, 28 października 2007

Polskie Orly vs Gorton Sports

Witam wszystkich zainteresowanych.
Dzisiaj zagraliśmy mecz z Gorton Sports. A raczej chcielismy zagrać :( Tzn. zagraliśmy ale bardziej przypominało to rugby niz mecz piłkarski :(
Chcę uciszyc wszystkich malkontenów, którzy zaraz będą mówić: " przegrali to się teraz tłumaczą"!
Prawda przegraliśmy! 2:4. Ale nie dlatego się tłumaczę ponieważ przegraliśmy - wyjaśniam dlaczego przegraliśmy!

Wyszedlismy na boisko w składzie:
W bramce jak zwykle niezastąpiony Bartosz Mikucki, w obronie: Bartek Chmielewski, Bartosz Bechta, Łukasz Dymski i Marcin Izdebski. Przed nimi jak zwykle Marcin Zygadło. Dalej w pomocy Bartłomiej Łaskarzewski, Łukasz Bazak, Przemek Górak i Daniel Abucewicz. W ataku zagrał Wojciech Szpociński.

Zaczęliśmy świetnie i już w dziesiatej minucie Daniel Abucewicz zdobyl gola dla Polskich Orłów.
Ale później to już tragedia. Gorton zaczął grać po chamsku, non stop faule nieczyste zagrania (wszyscy musieliśmy trzymać naszego bramkarza bo co chwilę po jakimś chamskim zagraniu chciał sam wymierzać sprawiedliwość) , oczywiście jeżeli do tego dołożyć kompletnie ślepego sedziego (ocena na karcie meczowej w skali od 0-10 pkt - 0!!), ten mecz był dla nas bardzo ciężką przeprawą.
Ok Gorton jeżeli chodzi o stronę techniczną grali dobrze, ale co z tego jeżeli wszystkie bramki zdobywali z kontry która zaczynała się po faulu na naszym zawodniku? Sędzia oczywiście nic nie widział , a dodając do tego że najwyraźniej bał się graczy z Gorton (wyzywali go od najgorszych, kłócili się z nim a on nic odwracał się i... gwizdał na ich korzyść!!!:)

W wyniku tego stracilismy kolejne bramki w 15 min i 40 min. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1-2 dla Gorton.

W drugiej połowie było jeszcze gorzej - ośmieleni zachowaniem sędziego kolesie z Gorton zaczęli robic sobie po prostu jaja. Najpierw napastnik uderzył Bartka Mikuckiego - tak po prostu bo ten obronił jego strzał. (przynajmniej tak to wyglądało z lini bocznej) dobrze, że nasi chłopcy powstrzymali Bartka bo z tego napastnika to by dużo nie zostało jak by go nasz bramkarz dorwał :). Jaka reakcja sędziego? Caution - niesportowe zachowanie - ale bez żadnej kartki !!!! Po chwili nasza akcja, na pewną bramkę przerwana brutalnym faulem na Bartłomieju Łaskarzewskim - oczywiście sędzia nic nie widział, w wyniku czego kontra i w 50 min przegrywamy 1-3. Chwila potem podobna sytuacja i 1-4 :(.
W 67 min bardzo piękna akcja prawą stroną boiska - podanie do Łukasza Bazaka ten ładnym , mocnym strzałem trafia w słupek - ale piłka grzeczniutko odbija się w stronę drugiego - i po zetknięciu się z wewnętrzną stroną wpada do bramki. 2-4.

10 minut później okazja do wyrównania - na pole karne wpada Marcin Izdebski składa się do strzału po czym... dostaję "kosę" od tyłu!!! No ale reakcję sędziego znacie...

Mecz kończy się wynkiem 2-4 dla Gorton Sports.
Na pewno nie można powiedzieć, że było to ładne spotkanie.
Po prostu brak słów.
Teraz czeka nas tylko złożenie psiemnego raportu na sędziego :(

do zobaczenia za tydzień.

piątek, 26 października 2007

Polskie Orly VS Gorton Sports

Przypominam o niedzielnym meczu!!
Niedziela 11.00 Hough End Princess Parkway, gramy z Gorton Sports
Zapraszamy kibicow!!!!

środa, 24 października 2007

POLSKIE ECHO CZYTAJCIE!!!

Doszły mnie słuchy że w najnowszym numerze Polskiego Echa - znajduje się artykuł o naszej druzynie :)
Ciekaw jestem jak się tam znalazł :P
W KAŻDYM RAZIE CZYTAJCIE I KOLPORTUJCIE GAZETĘ ABY SIĘ KAŻDY O NAS DOWIEDZIAŁ !!

Strategiczny SPONSOR AGA FOOD LTD

Witam wszystkich po dlugiej nieobecnosci :)
Troche sie zmienilo w miedzyczasie :)

Po pierwsze nie bylo zadnego meczu :) - przeciwnicy sie nie popisali dwukrotnie :)

No ale nie o tym chciałem pisać :)

OFICJALNY KOMUNIKAT!!!!

POLSKIE ORLY FC (najlepsza POLSKA DRUZYNA W WIELKIEJ BRYTANII!!)
Zdobyla STRATEGICZNEGO SPONSORA!
Jest nim doskonlane wam znana hurtownia polskich artykułów AGA FODD LTD z Trafford Park.
AGA FOOD LTD, unit A canalside, John Gilbert Way, Trafford Park, M17 1AH
Dzieki jej pomocy bedziemy mogli wynajac porzadne boisku do treningow w okresie zimowym.
Cieszymy sie że można tutaj na obczyźnie znaleźć rodaków z wielkiem sercem (i jeszcze większym portfelem :)
W imieniu prezesa, trenera i całej drużyny bardzo dziękujemy i mamy nadzieję że ta współpraca zaowocuje w przyszłości!!

poniedziałek, 8 października 2007

Polska - Kazachstan !!!

Witam.
Zapraszamy na mecz Polska - Kazachstan. W sobote 13.10. Godziny jeszcze nie podano (no chyba ze ktos ma dojscie do takich informacji to prosze o kontakt)
Projekcja na telebimie odbedzie sie w sali parafialnej przy polskim kosciele w Manchester.
Lloyd street north.
Serdecznie zapraszamy.

PS. przypominam ze obowiazuje absolutny zakaz przynoszenia i spozywania napojow alkoholowych.

wtorek, 2 października 2007

"Snajperzy"

Postanowiłem po 4 rundzie rozgrywek utworzyć tabelę najlepszych strzelców w naszej lidze jednak okazało się to prawie niemożliwe :(
No cóż pozostaje nam tylko nasze poletko tak więc pod spodem pełna lista naszych snajperów wraz ze zdjęciami :)

5 - Cezary Sokołowski - Udany debiut w pierwszej kolejce (2 bramki przeciwko Chorlton Celtic) i następnie hattrick w meczu z Bridge Athletic. Niestety wszystko wskazuje, że już go więcej nie zobaczymy w naszej drużynie a szkoda. Czarek jest niesamowicie szybki i dysponuje potężną siłą. Jego strzały w sparringu z Burlington Wanderers i pozostałych meczach nawet oddawane z 20, 30 metrów powodowały kapitulacje bramkarzy.




5 - Adam Jarema - Pierwszą bramkę zdobył w drugiej kolejce przeciwko West Didsbury City. Potem w każdym meczu dodawał coś od siebie i tak w 3 kolejce hattrick i w ostatnim meczu z O'Shea następna bramka. Adam prezentuje w miarę równą formę , chociaż w mojej opinii w ostatnim meczu mógł się bardziej starać :) Ma zadatki aby zostać najlepszym snajperem naszego zespołu, ale jeżeli nadal będzie tak ostrożny to nie ma co liczyć na 1 miejsce w lidze (Martin Coleman z Gorton Sports - 8 bramek)





4 - Bartłomiej Łaskarzewski - Nasz trener :) Zawsze gra w środku boiska w pomocy wymiennie z Adrianem Antoniewiczem. Raz jako ofensywny raz jako defensywny. Zaczął strzelać bramki w 3 kolejce. I to w jakim stylu!! Hattrick w meczu z Bridge Athletic i następnie w meczu z O'Shea bramka w 4 minucie spotkania :) Tylko tak dalej. W końcu mężczyznę poznajemy nie po tym jak zaczyna :P .....





2 - Przemek Górak - Obie bramki zdobyte w pamętnym meczu z Bridge Athletic (11:1). Zawsze gra na lewym skrzydle pomocy. Wytrwały i nieustępliwy :) Trochę zadziorny. Nie daje sobie w kaszę dmuchać. To on w pierwszym meczu dzielnie stawiał czoła "dziadowi" z Chorlton Celtic. To on dostał żółtą kartkę w ostatnim meczu. Anglicy nie się dowiedzą, że z Przemkiem nie ma przelewek, jak mają grać przeciwko niemu to bezpieczniej dla nich aby zostali w domciu :P




1 - Szymon Jastrzębski -
narazie jedyna bramka zdobyta w drugiej kolejce przeciwko West Didsbury City. Solidny prawy pomocnik. Bardzo szybki i w doskonałej kondycji. Z jego podań bardzo często zdobywaliśmy gole. No tak zdobywaliśmy - Szymek jest drugim zawodnikiem, którego przyszłości w naszym zespole raczej nie widać. On tez podobnie jak Czarek teraz nie gra - i szczerze mówiąc nie wiem co będzie z nim dalej :(





1 - Martin Telka - Pierwsza jego bramka (mamy nadzieję, że nie ostatnia) zdobyta w ostatnim meczu z O'Shea. Nasz rodzynek w drużynie. Ten Słowak ma potencjał. Świetnie mówi po polsku, znakomicie się zaaklimatyzował w naszej drużynie. Kto wie, dzięki wytrwałemu treningowi, może w przyszłości, kto wie, kto wie...





ok na razie tyle lecę na obiadek :P

poniedziałek, 1 października 2007

Znowu wygrana!! O'Shea - Polskie Orly - 2:3

Wczoraj na boisku Cringle zagraliśmy mecz z O'Shea.
To był najkrwawszy mecz ze wszystkich dotychczasowych :)
Bartłomiej wystawił następujący skład :

W bramce Robert Marcinowski, obrona kolejno 3 Bartków - Chmielewski, Stręk,Bechta, i Łukasz Bazak. Przed obroną Wojtek Szpociński, dalej w pomocy Przemek Górak, Martin Telka , Bartłomiej Łaskarzewski i Adrian Antoniewicz, w ataku Adam Jarema.

Jak zapewne zauważyliście nastąpiło kilka zmian.

Po pierwsze zabrakło naszego snajpera Czarka - mówił coś o studiach i takie tam :(
Następnie nie zagrali: Marcin Zygadło - praży sobie plecki w Hiszpanii na urlopie :) i Szymon Jastrzębski - on podobnie jak Czarek też coś wspomniał o studiach , tylko że tym razem jego dziewczyny :) - no cóż z kobietą nie wygrasz .

Mecz rozpoczęliśmy w dobrym stylu co zaowocowało zdobyciem prowadzenia już w 4 min po ładnej bramce Bartka - trenera (jego 4 bramka w tym sezonie) .
Niestety długo się nie cieszyliśmy z tego prowadzenia ponieważ w 20 min "ślepy" sędzia - jak pelikan połknął symulowany faul przez napastnika O'Shea Gareth'a McKay i podyktował rzut karny :(
I zrobiło się 1:1.
Pierwszą połowę mieliśmy za sobą ale niestety była ona wypełniona masą nieczystych zagrań ze strony przeciwników. Mało tego że faulowali, dopuszczali się także rękoczynów, grali czasem ręką!! Wszystko to przy akompaniamencie totalnie "ślepego" sędziego! Tylko dzięki zimnej krwi naszych chłopców nie doszło do prawdziwej zadymy. W przerwie Bartłomiej Łaskarzewski uprzejmie zapytał sędziego czy nie zapomniał kartek. Jak przekonaliśmy się potem w drugiej połowie - miał je - tylko zapomniał o nich w pierwszej części gry :)

Ponownie objęliśmy prowadzenie krótko po rozpoczęciu drugiej połowy po strzale Adama Jaremy (na zdjęciu). W tym momencie jego dorobek to 5 bramek w tym sezonie podobnie jak Czarka (z tym że nie wiem czy ten drugi będzie jeszcze grał).
Niedługo potem doszło do ostrej kolizji dwóch zawodników z naszej strony Wojtka Szpocińskiego a ze strony O'Shea jakiegoś olbrzyma - który sądząc po stylu gry pomylił niedzielny mecz z meczem w rugby.
Obaj wyskoczyli aby główkować - z tym że niefortunnie Wojtek uderzył czołem w potylicę przeciwnika. Bartek (trener), który był w pobliżu usłyszał tylko potężne chrupnięcie!! Na szczęście Wojtkowi nic się nie stało (mocny polski łeb !!) za to zawodnika O'Shea trzeba było bandażować, bo jak to się mówi - puścił farbę :) Jakież było nasze zdziwienie kiedy po kilku minutach od opatrunku wrócił do gry . Myślę, że po tym zdarzeniu sędzia się ocknął bo chwilę potem za "przyjacielską" zatarczkę żółtą kartkę otrzymał Przemek Górak :)
Chwilę potem posypały się żółte kartki dla O'Shea i sumie uzbierali ich chyba z 5 :) To pomogło!
Co chwilę podczas gry dawały się słyszeć okrzyki z obydwu stron - "tylko bez faulu", "spokojnie nie fauluj!". Tak więc gdyby te kartki padły w pierwszej połowie napewno ten mecz potoczył by się inaczej.
W 80 minucie Martin Telka (jedyny obcokrajowiec w naszej drużynie - słowak ale jak ziomal! - na zdjęciu) w swoim debiutanckim występie strzelił ładną bramkę na 3:1 dla Polskich Orłów! Tak też się mógł zakończyć ten mecz niestety pod sam koniec, nasi chłopcy kompletnie się pogubili i po naprawdę pięknej akcji O'Shea prawą stroną boiska zakończonej idealną wrzutką na pole karne wysoki Garry McGarrity technicznym odbiciem głową skierował piłkę do naszej bramki nie dając najmniejszych szans na obronę naszemu bramkarzowi Robertowi.
Po doliczonym czasie w 95 minucie sędzia odgwizdał koniec meczu po którym w wyniku 2:3 dla nas, zajmujemy 3 miejsce w lidze ze stratą 2 pkt do 2 prowadzących zespołów. (szczegóły w linku u góry strony)
pozdrawiam i zapraszam na kolejny mecz.
PS. kibiców było może z 6 osób :( CO Z WAMI?!?!? Wszyscy pracujecie?? :(