Witam po bardzo dugiej przerwie. Niektórzy z Was już pewnie myśleli, że to koniec stronki i koniec Polskich Orłów...
Niestety nie..
Z przykrością muszę Was poinformować, że nadal gramy, nadal będziemy wygrywać, nadal będę Was zamęczał artykułami niskich lotów :)
Podczas gdy połowa drużyny kulturalnie odpoczywała w Polsce chrupiąc barszczyk i popijając karpikiem (a może na odwrót ??), reszta chłopaków zupełnie niekulturalnie dobrała się do skóry Bogu ducha winnego Church Tribute...
Oj złoili im skórę.....
A teraz eksperymentalny raport - przechwycony z jednego z satelitów szpiegowskich - najprawdopodbniej jest to transkrypt procesów myślowych naszego kapitana Adriana Antoniewicza w takiej formie - JAK MYŚLAŁ zaraz po zakończeniu meczu. ( - zachowano oryginalny przekaz (oczywiście poddany cenzurze):
1 eksperymentalny sklad bez <cenzura> bo pieciu na <cenzura>
2 forma kiepska po swiateczna
3 przeciwnik jeszcze slabszy niz my , w normalym skladzie dostali by 7-0
4 bylo nas tylko jedenastu wiec w razie kontuzji zmian zero , a przydalyby sie, gdyz nie wszyscy wytrzymali w tym ja
okolo 25 minuty marcin izdebski wpada w pole karny podcinany przez bramkarza, sedzia pokazuje na wapno.
strzelam w okno 1-0
dalej walka w srodku boiska, chudy popisuje sie z 2 razy wyjeciem sam na sam...
wyprowadzamy kontre po ich roznym
podaje do michala
ten na skrzydlo do huskeygo
dorodkowuje z powrotem do michala
michal mi wyklada strzelam zza 16 w dlugi .2-0
wynik dowiezlismy do przerwy
w przerwie chcialoby sie zmienic ale nie ma kogo
po 15 minutach pierwsze kontuzje, ale walczyli do konca i musieli zostac do koncowego gwizdka
kilka nawet nie najgorszych akcji, aktywni w tym okresie rysiek i husky
przeciwnik cos probowal zmontowac ale rozbijaly sie jego atakii o dobrze zrganizowana obrone
linia srodkowa oddala wiele zdrowia w grze ofensywnej i niestety nie zawsze nadarzala
65 minuta
gwozdz do trumny akcja w srodku wrzutka na klate do husego
ten przyjmuje i z polwoleja ustala wynik
goscie zlamani i obydwie druzyny najchetniej juz by skonczyly mecz:)
braki kondycyjne
ale trzeba bylo grzc
grac
jeszcze jedna sytuacja ryska i to na tyle
goscie oddali moze z 3 grozne strzelaly na nasza brame
mecz momentami ostry ale nie brutalny stad zoltych kartek brak.
pogoda dopisala , dla odmiany slonecznie, choc chudy plakal ze mu w oczy swiecilo
pozytywy meczu: gra michala na prawej obronie,
chudy nic nie wpuscil wiec tez trzeba cenic
i ostatnia mozliwosc pojawienia sie kilku <cenzura>
minusy niska frekwencja wsrod kibicow- brak
slabo z kondycja ale o tym lepiej nie pisz sam pogadam z <cenzura>
Dziękujemy Darku i do przeczytania następnym razem..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz